czwartek, 23 października 2014

A to ci dopiero niespodzianka....

Hej!

Dzisiaj będzie trochę taki post chwalipięty :P
W ubiegłym tygodniu miałam jakieś wyjątkowe szczęście, co zresztą zdarza mi się bardzo rzadko.

A zaczęło się od informacji ze strony ofeminin.pl, gdzie w Klubie Ekspertek ofeminin.pl zostałam jedną z testerek kosmetyków Eucerin® DermoPURIFYER, które przeznaczone są dla wszystkich osób z cerą trądzikową i problematyczną.


Zestaw kosmetyków zawiera:
  •  Żel oczyszczający Eucerin® DermoPURIFYER
  •  Matujący krem nawilżający Eucerin® DermoPURIFYER
  •  Aktywny krem na noc Eucerin® DermoPURIFYER
Miałam też małe przeboje z odebraniem paczki. Ponieważ kurier nie zastał mnie w domu i zostawił awizo, następnego dnia, dodzwoniłam się do pana kuriera, ale okazało się, że w tym dniu nie pracuje i przekaże koledze żeby do mnie zadzwonił. I tak czekałam cały piątek na telefon, którego się nie doczekałam. W poniedziałek postanowiłam jednak pomęczyć pana kuriera, ponieważ zależało mi na odebraniu paczki. Dzwonię i dostaję informację, że paczka ma wrócić do nadawcy... Na szczęście drugi pan kurier był bardzo miły i ogarnięty, i w końcu dostałam swoją oczekiwaną paczuszkę :)

Ale żeby było ciekawiej, zupełnie z zaskoczenia przyszła do mnie paczuszka, otwieram i patrzę, a w środku EFFACLAR DUO [+] La Roche-Posay !


Okazało się, że dostałam się do testów tego kremu w tym samym czasie co Eucerin :D

Postanowiłam, że aby zrobić rzetelną recenzję obu tych kosmetyków muszę podzielić swoją twarz na pół ;)

I tak moim czołem, okolicami nosa i skroniami zajmuje się EFFACLAR DUO [+],
a brodą, dekoltem i trochę plecami zajmuje się Aktywny krem na noc Eucerin DermoPURIFYER.

Na czas testowania odstawiłam wszelkiego rodzaju maseczki i peelingi, aby widzieć co dokładnie te kosmetyki potrafią :)

Zapowiada się więc miesiąc walki z trądzikiem! :)

A na dodatek, wygrałam rozdanie u Ewy z bloga http://kosmetycznieizpasja.blogspot.com/ w rozdaniu z Avon ;) Coś czuję, że od razu zakocham się w tej paczuszce :)

Dosłownie istne szaleństwo! :D
To chyba nawet lepsze od wygrania w totka :D

Pozdrawiam
Angeliq

sobota, 18 października 2014

Mixa płyn micelarny i SKIN79

Cześć wszystkim!

Dawno nie było recenzji żadnego produktu więc nadrabiam zaległości i dzisiaj przedstawię Wam bliżej moją opinię na temat:

Płynu micelarnego Mixa bardzo wrażliwa i reaktywna skóra twarzy i powiek


Płyn w sumie dostałam po mamie, ponieważ w pewnym momencie miała tak wrażliwą skórę twarzy, że nawet ten płyn jak i krem Mixa ją podrażniał.
Natomiast u mnie spisuje się nadal bardzo dobrze. Jak widać na zdjęciu, jestem na etapie wykończenia go.

Co pisze producent?

Płyn micelarny do demakijażu Optymalna Tolerancja to preparat, który idealnie nadaje się do demakijażu skóry wrażliwej. Niezwykła formuła zawiera micele, które umożliwiają usunięcie makijażu i zanieczyszczeń bez potrzeby pocierania.

Skład


Opakowanie

Buteleczka z pompką, jest bardzo praktycznym rozwiązaniem. Pompka działa sprawnie, można dozować nią ilość płynu. A dodatkowo można ją zabezpieczyć, przekręcając w odpowiednią stronę. Samo opakowanie jest niebiesko- przezroczyste, widać ile zostało nam płynu. Grafika jest stonowana, z wyróżniającym się logiem firmy Mixa.

Klika słów ode mnie

Używając go pierwszy raz, wydawało mi się, że strasznie ciężko zmywa się nim makijaż. Być może była to reakcja po wcześniejszym używaniu mojego ulubionego micelka z Biedronki. Ale dałam mu kolejną szansę i dobrze zrobiłam. Nie podrażnia oczu, tworzy taką przyjemną warstwę wokół oczu, która nawilża te okolice. Możliwe, że działanie micela z Biedronki jest szybsze, bo tutaj na efekt demakijażu trzeba parę razy przemyć oczy wacikiem, jednak przestało mi to przeszkadzać i przyzwyczaiłam się. Potrafi zmyć cały makijaż i radzi sobie z różnymi tuszami do rzęs. Niestety nie próbowałam z kosmetykami wodoodpornymi ponieważ takich nie używam. Jest baaaardzo wydajny, nawet nie pamiętam od kiedy go mam, ale jak widzicie jeszcze mi się nie skończył. Ogólnie lubię go i polecam. Myślę, że jak będzie jeszcze kiedyś okazja to do niego powrócę :)

Pojemność: 200 ml
Cena: ok.13 zł
Dostępność: duża

Miałyście kiedyś ten płyn? Jak go oceniacie? :)

Ostatnio na allegro zakupiłam próbki koreańskich kremów BB. Zdecydowałam się na SKIN79 ponieważ zbierają dobre opinie w blogosferze :) Zamówiłam dwa:
  •  Green Super Plus BB Cream SPF30 PA ++
  • Orange Super Plus Triple Functions BB Vital Cream
 A gratis dostałam:
  • Snail Nutrition Cream BB SPF45 PA ++

Jak widać zaczęłam już testować zielony, bo przeznaczony jest do cery tłustej i mieszanej, czyli powinien być idealny dla mnie. Aczkolwiek to nad wersją pomarańczową są większe zachwyty, dlatego ją zostawiłam sobie w drugiej kolejności ;) Co do Snail Nutrition to również ją wypróbuję, ale coś czuję, że nie będzie dla mnie.

Pozdrawiam
Angeliq

sobota, 4 października 2014

Soczewki kontaktowe

Hej!

Nie wiem czy wiecie, ale jestem "szczęśliwą" posiadaczką wady wzroku ;)
A konkretnie, jestem krótkowidzem.

A czemu o tym wspominam?

Otóż w tym tygodniu odebrałam swoje już n-te soczewki, które noszę na co dzień. 
Swoją przygodę z soczewkami kontaktowymi rozpoczęłam 3 lata temu, gdy postanowiłam wybrać się do Vision Express na badanie wzroku. Pani okulistka dopasowała mi odpowiednie soczewki, co jak się okazało nie było łatwe, ponieważ mam także astygmatyzm i po mierzeniu kolejnej pary z rzędu, w końcu trafiłam na idealne dla mnie (to była chyba jedna z ostatnich par, jakie pani okulistka mogła mi zaproponować :D).

Przyznam się szczerze, że z początku nosiłam ich firmowe soczewki pod nazwą 

iWear XR T Supreme firmy Cooper Vision


Jednak cena ich nie była najniższa, a nie pomagał fakt, że muszę mieć soczewki toryczne, czyli cenowo wychodzą drożej niż zwykłe korygujące wadę wzroku.
Z pomocą przyszedł mi "wujek Google" i wyszperałam w internecie, że są ich odpowiedniki o nazwie 

Biofinity toric również firmy Cooper Vision :)


Jak widzicie mam je podpisane ponieważ mam różną moc na obu oczach i żeby nie pomylić się rano, jak zakładam nowe, to wolę je podpisać ;D

Cena tych soczewek jest przyzwoita jak na moją wadę i ostatnio zakupuję je w sklepie OPTILAND.
Odbieram je osobiście w Krakowie i nawet założyłam sobie kartę stałego klienta :)

Soczewki są oczywiście miesięczne i trzymam je w uroczym pojemniczku zakupionym w sklepie SinSay.


Miłego weekendu!

Pozdrawiam
Angeliq

czwartek, 25 września 2014

Skinoren - moje efekty po 4 tygodniach

Cześć wszystkim!

Od ostatniego posta minęło już sporo czasu. Ale niestety miesiąc wrzesień jest dla mnie zakręconym miesiącem i dużo się działo. A ostatni tydzień był mega intensywny, praca, przygotowanie do wesela i w końcu wesele.
Wesele było naprawdę super! Wybawiłam się, wytańczyłam i mam nadzieję, że dobrze sprawowałam się w roli świadkowej - w końcu dostałam puchar w ramach podziękowań :D

Z racji tego, że długo nic nie pisałam przychodzę do Was z konkretną notką.

Od 4 tygodni stosuję krem na trądzik - Skinoren.

Źródło: www.aptekagemini.pl

1 g kremu zawiera substancję czynna 200 mg kwasu azelainowego.
Stosuję go tylko na noc, na oczyszczoną i stonizowaną twarz. Pod makijaż rano pewnie by się sprawdził, ale tej opcji jeszcze nie próbowałam.

Chciałam, abyście zobaczyły efekty po jego stosowaniu.
Pisałam Wam wcześniej, że moja twarz latem zaczęła wariować i dostałam tzw. kaszki na czole, oraz zaczęły wychodzić mi wypryski. Moja twarz przyzwyczaiła się do poprzedniego kremu, który przepisała mi pani dermatolog- Duac'u więc musiałam myśleć nad czymś innym. Z pomocą przyszedł mi właśnie Skinoren jako, że jego zamiennika - Acnederm nie mogłam nigdzie dostać.

Uprzedzam, że pierwsze zdjęcia nie będą za przyjemne :P


 A tak wygląda moja twarz po 4 tygodniach regularnego stosowania kremu.
 


Efekty jeszcze nie są zadowalające (zwłaszcza, jeżeli chodzi o czoło), ale cały czas dzielnie się nim smaruję.
Mam nadzieję, że nie wystraszyłam Was moimi zdjęciami, ale zależało mi na tym, aby pokazać Wam efekty :)
Krem nie należy do bardzo tanich, W aptece kosztuje ok. 45 zł.
Mi akurat udało się go zakupić w Aptece Słonecznej za 29.90 zł.

Jeżeli ktoś walczy z niedoskonałościami tak jak ja, to polecam go wypróbować. Tym bardziej można się skusić na jego zamiennika - Acnederm, który już powinien być dostępny w aptekach. Jego cena to ok.20 zł.

Oczywiście moja pielęgnacja to nie tylko ten krem, ale również stosuję Żel oczyszczający Liście Manuka z Ziai, który swoją drogą całkiem dobrze się u mnie sprawuje oraz tonik z Lirene, który kiedyś pokazywałam we wcześniejszych notkach. Czasem dochodzi do tego jakaś maseczka, peeling enzymatyczny oraz pasta głębokooczyszczjąca Liście Manuka Ziaja.

A jak Wy oceniacie efekty? I co stosujecie w walce z niedoskonałościami?

Pozdrawiam
Angeliq