Cześć wszystkim!
Tak jak obiecałam będzie dzisiaj recenzja zapachów marki Bi-es.
Przed świętami dostałam znowu miłą wiadomość od SampleCity.pl. Otóż okazało się, że jestem jedną z 200 testerek, które przetestują perfumy Bi-es :) Przesyłka doszła szybciutko, bo już pierwszego dnia po Sylwestrze otrzymałam wielką paczkę! Nawet nie wyobrażacie sobie mojego zdziwienia jak otworzyłam to wielkie pudełko, a tu aż trzy pełnowartościowe pudełeczka perfum!
Od razu wzięłam się za rozpieczętowanie wszystkich z nich. I od samego początku wiedziałam, które będą moimi faworytami :)
Ale po kolei :)
Miss Belle
Opis:
Miss Belle to lekka, szyprowo-owocowa kompozycja, subtelnie przełamana delikatnymi akordami drzewnymi. Różowo-pudrowy odcień podkreśla romantyczny styl. Otul się ciepłą wonią i poznaj nowy wymiar zmysłowości.
Zapach szyprowo-owocowy z akordami drzewnymi i kwiatowymi.
Moja recenzja:
Perfumy zapakowane są w ładne biało-złote pudełeczko, chociaż może jak dla mnie za duża ilość koloru złotego jest na granicy kiczowatości. Również flakonik ma delikatne złote elementy, ale podoba mi się pomysł złotej góry flakoniku. Całość moim zdaniem prezentuje się ładnie i elegancko, a wszystko jest solidnie wykonane. Zapach mają bardzo ładny, jednak niestety nie w moim typie. Wydaje mi się, że raczej przeznaczone są dla kobiet dojrzałych i nasuwa mi się określenie do nich -poważne. Mojej mamie się spodobały, ale razem stwierdziłyśmy, że idealne będą dla mojej babci. A, że zbliżał się Dzień Babci więc perfumy stały się idealnym prezentem :)
Moi
Opis:
Zapach orientalno-korzenny, subtelny i nowoczesny. Białe kwiaty nadają niepowtarzalności, tworząc bardzo zmysłową kompozycję.
Nuty głowy: nuty zieleni, brzoskwinia, śliwka, frezja
Nuty serca: konwalia, róża, jaśmin, irys, ylang-ylang
Nuty podstawy: drzewo cedrowe, drzewo sandałowe, cedr, ambra, piżmo, wanilia, bób Tonka
Moja recenzja:
Jak poprzednie perfumy, tak i te są utrzymane w tonacji biało-złotej, z tym że te mi się bardziej podobają ze względu na to, że wyglądają klasyczniej. Flokonik również wygląda elegancko i klasycznie. Mają mocny, intensywny zapach, który mi się podoba, z tym, że przeznaczyłabym go na jakieś uroczyste wyjścia. Mojej mamie również przypadły do gustu.
I mój zdecydowany faworyt!
Experience the Magic
Opis:
Z nowym zapachem Experience the Magic odkryjemy magiczne właściwości: bursztynu, bergamotki i frezji, które zabiorą nas w ekscytującą podróż do świata alchemii. Wystarczy jedna kropla, by pozostawić subtelny ślad woni na kilka godzin. Codzienna doza niepowtarzalnej nuty podkreśli eteryczny styl.
Nuta głowy: bergamotka, jabłko, liście białej herbaty
Nuta serca: fiołek, róża, frezja
Nuty podstawy: bursztyn, nuty drzewne cedr i piżmo.
Moja recenzja:
Zdecydowanie ich zapach mnie urzekł. Bardzo lubię tego typu zapachy, a ten naprawdę jest magiczny :) Perfumy zapakowane są w fioletowo-srebrne opakowanie z ciekawym wzorem, natomiast flakonik jest ozdobiony delikatnym brylancikiem Swarovski. Jednak troszkę przyczepię się do flakonika ponieważ już pierwszego dnia zepsuła mi się zatyczka i dokładne zamknięcie perfum jest niemożliwe. Jak widać na zdjęciu perfumy są zabarwione delikatnie na różowo i widać również, że już ich trochę ubyło :D
Wszystkie opisy pochodzą ze strony: URODA POLSKA
Koszt perfum: 21- 24 zł
Pojemność: 100 ml
Podziękowania dla SampleCity.pl za mozliwość przetestowania perfum :)
Pozdrawiam
Angeliq
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Zapowiedź recenzji zapachów Bi-es
Cześć wszystkim!
Jeszcze dzisiaj wieczorem powinna pojawić się recenzja zapachów, które dostałam od marki Bi-es dzięki współpracy z SampleCity.pl :)
Zapraszam!
Jeszcze dzisiaj wieczorem powinna pojawić się recenzja zapachów, które dostałam od marki Bi-es dzięki współpracy z SampleCity.pl :)
Zapraszam!
poniedziałek, 16 grudnia 2013
I'm back
Witam wszystkich po mojej długiej nieobecności!
Ciężko było mi się zabrać do napisania czegokolwiek tutaj. A to brak czasu, a to brak weny i takim oto sposobem przeleciało, aż 5 miesięcy.
Do ponownego pisania tutaj zachęciła mnie miła wiadomość od:
Tym oto sposobem przetestuję koncentrat do płukania Wansou firmy TOMIL :)
Póki co mogę stwierdzić, że ma naprawdę ładny zapach, taki orientalny :)
Dziękuję za przesyłkę i zabieram się do testowania!
A Was pozdrawiam ;)
Angeliq
P.S. Szykuję dla Was w następnej notce, recenzję tuszu do rzęs :)
Ciężko było mi się zabrać do napisania czegokolwiek tutaj. A to brak czasu, a to brak weny i takim oto sposobem przeleciało, aż 5 miesięcy.
Do ponownego pisania tutaj zachęciła mnie miła wiadomość od:
Tym oto sposobem przetestuję koncentrat do płukania Wansou firmy TOMIL :)
Póki co mogę stwierdzić, że ma naprawdę ładny zapach, taki orientalny :)
Dziękuję za przesyłkę i zabieram się do testowania!
A Was pozdrawiam ;)
Angeliq
P.S. Szykuję dla Was w następnej notce, recenzję tuszu do rzęs :)
wtorek, 6 sierpnia 2013
Zaczynam testować
Czeeeść! :)
Od ostatniego wpisu trochę rzeczy mi się nazbierało jakie chcę Wam pokazać :)
Ale po kolei.
Zapisałam się do testowania produktów. Testuje się tam różne rzeczy począwszy od kosmetyków skończywszy na produktach codziennego użytku (a przynajmniej takie są obietnice :D) Stronka wygląda ciekawie i widać, że jest dopracowana. Tak jak w innych portalach zdobywa się punkty, które dostaje się za wypełnienie ankiet i testów. Obowiązkiem jest wypełnienie ankiet produktów po ich testowaniu.
Jak kogoś to zainteresowało to zapraszam na:
TestMeeToo :)
Druga sprawa to skusiłam się na perfumy z Biedronki za całe 6,50 zł !
Mają ładny, ale dość intensywny zapach i piękny flakonik ze złotym zdobieniem :)
Kolejna sprawa to zaczynam testować taki oto kremik:
Kupiłam go z myślą o tym, że mam problemy z wrastającymi włoskami po używaniu depilatora. A przeglądając różne opinie nie spotkałam się z negatywną.
Smaruję nim nóżki i już widzę efekty. Z tym, że stosuję go na zmianę razem z tą maścią na blizny:
La Roche Posay CICAPLAST
W sumie krem PILARIX ma wszechstronne działanie, same zobaczcie :)
I dla zainteresowanych skład:
Póki co wiem na pewno, że zdziałał cuda na moich szorstkich piętach! :)
Dalsze zmagania z tym kremem pewnie wkrótce dokładnie opiszę.
Mam nadzieję, że ktoś dotrwał do końca :D
Buziaki :*
Angeliq
Od ostatniego wpisu trochę rzeczy mi się nazbierało jakie chcę Wam pokazać :)
Ale po kolei.
Zapisałam się do testowania produktów. Testuje się tam różne rzeczy począwszy od kosmetyków skończywszy na produktach codziennego użytku (a przynajmniej takie są obietnice :D) Stronka wygląda ciekawie i widać, że jest dopracowana. Tak jak w innych portalach zdobywa się punkty, które dostaje się za wypełnienie ankiet i testów. Obowiązkiem jest wypełnienie ankiet produktów po ich testowaniu.
Jak kogoś to zainteresowało to zapraszam na:
TestMeeToo :)
Druga sprawa to skusiłam się na perfumy z Biedronki za całe 6,50 zł !
Gold Shine Laura Castelo, 15 ml
Mają ładny, ale dość intensywny zapach i piękny flakonik ze złotym zdobieniem :)
Kolejna sprawa to zaczynam testować taki oto kremik:
PILARIX firmy LEFROSCH 100 ml, cena: ok. 20 zł
Smaruję nim nóżki i już widzę efekty. Z tym, że stosuję go na zmianę razem z tą maścią na blizny:
La Roche Posay CICAPLAST
W sumie krem PILARIX ma wszechstronne działanie, same zobaczcie :)
I dla zainteresowanych skład:
Póki co wiem na pewno, że zdziałał cuda na moich szorstkich piętach! :)
Dalsze zmagania z tym kremem pewnie wkrótce dokładnie opiszę.
A na koniec moje balerinki z zamkiem błyskawicznym :)
Mam nadzieję, że ktoś dotrwał do końca :D
Buziaki :*
Angeliq
Subskrybuj:
Posty (Atom)

