poniedziałek, 3 lutego 2014

Recenzja Maybelline The Rocket Volum' Express

Cześć wszystkim!
:)

Dzisiaj krótko zrecenzuję jeden z nowszych tuszy Maybelline The Rocket Volum' Express, który ostatnio przypadł mi do gustu.


 Kilka słów od Producenta:

Bezgrudkowa objętość rzęs zostaje osiągnięta dzięki ekskluzywnej, elastomerowej szczoteczce Jet - Glide. Rzęsy mają do 8x więcej wybuchowej objętości. Opatentowana szczoteczka pokrywa każdą rzęsę od nasady aż po same końce w mgnieniu oka.

Szczoteczka:



Kilka słów ode mnie:

Dorwałam ten tusz na promocji w Super-Pharm i jak może zauważyłyście kosztował mnie tylko 15,59 zł. Jak za tą cenę to żal go było nie wypróbować. Z początku wcale nie byłam zadowolona z efektu jaki daje ta elastomerowa szczoteczka Jet - Glide, jednak wystarczyły 2-3 dni, a nauczyłam się nią obsługiwać. Teraz wystarczy kilka machnięć i voilà mamy efekt ładnie rozczesanych i wydłużonych rzęs :) Oprócz tego, że trzeba nauczyć się obsługiwać szczoteczką, to często na szczoteczce wybiera się za dużo tuszu i niestety rzęsy nie nabierają 8-krotnej objętości jak kusi producent. Ale pomijając te drobne rzeczy mogę powiedzieć, że przy wprawionych ruchach rzęsy mogą wyglądać zniewalająco, a dodatkowo trzyma się cały dzień i co ważne nie osypuje się. Jest to naprawdę dobry tusz, jednak wydaje mi się, że efekt jaki nim uzyskujemy niezbyt się różni np. od mojego poprzedniego tuszu Maybelline, Volum` Express One by One Satin Black. Dlatego polecam kupować go na promocji, tak jak mi się to udało :)

Podsumowanie:
Plusy:
  • ładnie rozczesuje rzęsy
  • nie skleja ich
  •  długo się trzyma na rzęsach
  • nie osypuje się 
  • szybko schnie 
  • nie zostawia śladów na powiece
  Minusy:
  • brak 8x większej objętości rzęs
  • niestety na szczoteczce często zbiera się za dużo tuszu
  • dla niektórych konieczna wprawa w używaniu nowej szczoteczki
  • stosunkowo szybko maskara wysycha i nie daje takich samych efektów, jak na początku
Moja ocena: 8/10 

A na dodatek odwiedził mnie listonosz i przyniósł wielką kopertę z niespodzianką.


 A w środku ulotki i wielki kalendarz na 2014 rok od firmy Okna MS Evolution! :)

 Pozdrawiam
Angeliq

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Recenzja zapachów Bi-es

Cześć wszystkim!

Tak jak obiecałam będzie dzisiaj recenzja zapachów marki Bi-es.

Przed świętami dostałam znowu miłą wiadomość od SampleCity.pl. Otóż okazało się, że jestem jedną z 200 testerek, które przetestują perfumy Bi-es :) Przesyłka doszła szybciutko, bo już pierwszego dnia po Sylwestrze otrzymałam wielką paczkę! Nawet nie wyobrażacie sobie mojego zdziwienia jak otworzyłam to wielkie pudełko, a tu aż trzy pełnowartościowe pudełeczka perfum!


Od razu wzięłam się za rozpieczętowanie wszystkich z nich. I od samego początku wiedziałam, które będą moimi faworytami :)

Ale po kolei :)

Miss Belle


Opis:
Miss Belle to lekka, szyprowo-owocowa kompozycja, subtelnie przełamana delikatnymi akordami drzewnymi. Różowo-pudrowy odcień podkreśla romantyczny styl. Otul się ciepłą wonią i poznaj nowy wymiar zmysłowości.

Zapach szyprowo-owocowy z akordami drzewnymi i kwiatowymi.


Moja recenzja:
Perfumy zapakowane są w ładne biało-złote pudełeczko, chociaż może jak dla mnie za duża ilość koloru złotego jest na granicy kiczowatości. Również flakonik ma delikatne złote elementy, ale podoba mi się pomysł złotej góry flakoniku. Całość moim zdaniem prezentuje się ładnie i elegancko, a wszystko jest solidnie wykonane. Zapach mają bardzo ładny, jednak niestety nie w moim typie. Wydaje mi się, że raczej przeznaczone są dla kobiet dojrzałych i nasuwa mi się określenie do nich -poważne. Mojej mamie się spodobały, ale razem stwierdziłyśmy, że idealne będą dla mojej babci. A, że zbliżał się Dzień Babci więc perfumy stały się idealnym prezentem :)

Moi



Opis:
Zapach orientalno-korzenny, subtelny i nowoczesny. Białe kwiaty nadają niepowtarzalności, tworząc bardzo zmysłową kompozycję.
Nuty głowy: nuty zieleni, brzoskwinia, śliwka, frezja
Nuty serca: konwalia, róża, jaśmin, irys, ylang-ylang
Nuty podstawy: drzewo cedrowe, drzewo sandałowe, cedr, ambra, piżmo, wanilia, bób Tonka
Moja recenzja:
Jak poprzednie perfumy, tak i te są utrzymane w tonacji biało-złotej, z tym że te mi się bardziej podobają ze względu na to, że wyglądają klasyczniej. Flokonik również wygląda elegancko i klasycznie. Mają mocny, intensywny zapach, który mi się podoba, z tym, że przeznaczyłabym go na jakieś uroczyste wyjścia. Mojej mamie również przypadły do gustu.

I mój zdecydowany faworyt!

Experience the Magic

Opis:
Z nowym zapachem Experience the Magic odkryjemy magiczne właściwości: bursztynu, bergamotki i frezji, które zabiorą nas w ekscytującą podróż do świata alchemii. Wystarczy jedna kropla, by pozostawić subtelny ślad woni na kilka godzin. Codzienna doza niepowtarzalnej nuty podkreśli eteryczny styl. 
Nuta głowy: bergamotka, jabłko, liście białej herbaty
Nuta serca: fiołek, róża, frezja
Nuty podstawy: bursztyn, nuty drzewne cedr i piżmo.

Moja recenzja:
Zdecydowanie ich zapach mnie urzekł. Bardzo lubię tego typu zapachy, a ten naprawdę jest magiczny :) Perfumy zapakowane są w fioletowo-srebrne opakowanie z ciekawym wzorem, natomiast flakonik jest ozdobiony delikatnym brylancikiem Swarovski. Jednak troszkę przyczepię się do flakonika ponieważ już pierwszego dnia zepsuła mi się zatyczka i dokładne zamknięcie perfum jest niemożliwe. Jak widać na zdjęciu perfumy są zabarwione delikatnie na różowo i widać również, że już ich trochę ubyło :D

Wszystkie opisy pochodzą ze strony: URODA POLSKA
Koszt perfum: 21- 24 zł
Pojemność: 100 ml
Podziękowania dla SampleCity.pl za mozliwość przetestowania perfum :)

Pozdrawiam
Angeliq

Zapowiedź recenzji zapachów Bi-es

Cześć wszystkim!

Jeszcze dzisiaj wieczorem powinna pojawić się recenzja zapachów, które dostałam od marki Bi-es dzięki współpracy z SampleCity.pl :)

Zapraszam!


poniedziałek, 16 grudnia 2013

I'm back

Witam wszystkich po mojej długiej nieobecności!

Ciężko było mi się zabrać do napisania czegokolwiek tutaj. A to brak czasu, a to brak weny i takim oto sposobem przeleciało, aż 5 miesięcy.

Do ponownego pisania tutaj zachęciła mnie miła wiadomość od:

SampleCity.pl

Tym oto sposobem przetestuję koncentrat do płukania Wansou firmy TOMIL :)

Póki co mogę stwierdzić, że ma naprawdę ładny zapach, taki orientalny :)

Dziękuję za przesyłkę i zabieram się do testowania!

A Was pozdrawiam ;)

Angeliq

P.S. Szykuję dla Was w następnej notce, recenzję tuszu do rzęs :)