wtorek, 17 czerwca 2014

Moja opinia o Aussie Miracle Moist

Hej!

Jak może pamiętacie przedstawiałam Wam krótko firmę Aussie i linię Miracle Moist więc dzisiaj czas na recenzję tych produktów.

Jak tylko dostałam paczkę od trnd.pl zaczęłam testować kosmetyki. Od tego czasu minęło już prawie 3 tygodnie więc mam już wyrobione pewne zdanie na ich temat. Specjalnie na potrzeby tego projektu odstawiłam inne produkty typu maseczki, olejki itp. aby nie wpłynęły one na moją opinię :)
W tym poście pokazywałam Wam jak wyglądała cała paczuszka szamponów i odżywek, ale ja miałam okazję testować szampon, dwie odżywki i mgiełkę do włosów w pełnowartościowych opakowaniach.


Szampon do włosów

Ogólnie mogę powiedzieć, że go polubiłam. Szampon ma piękny, intensywny zapach, nawet nie otwierając produktu można go wyczuć. A to za sprawą orzechów makadamia, które są głównym składnikiem tej linii. Konsystencja szamponu jest niezbyt lejąca w kolorze żółtym, nie pieni się intensywnie, ale bez problemu można nią umyć włosy. Dobrze oczyszcza i myję skórę głowy. Ale zauważyłam, że szampon wysusza włosy i robią się troszkę "sianowate". Moim zdaniem odżywka w tym wypadku jest obowiązkowa. Zdążyłam też zauważyć, co jest zdecydowanie dużym plusem, że włosy mniej mi się przetłuszczają i nie wypadają tak jak przy użyciu innych szamponów. Nie wiem czy po 3 tygodniach można to stwierdzić, ale moje włosy nie rozdwajają się tak jak wcześniej, co mnie bardzo cieszy :)


Odżywka 3 Minute Miracle


Od razu zacznę od opakowania. Próbeczki, które udało się dostać niektórym szczęśliwcom miały zamykanie typu "klik", niestety w pełnowartościowym produkcie to opakowanie jest strasznie niewygodne. Na dnie posiada dziurkę, przez którą pod wpływem naszego ściskania wydobywa się odżywka. Wprawdzie pomimo tego odżywka nie wylewa się i można dozować produkt, to w żaden sposób nie da się jej zamknąć szczelnie, co dla mnie jest dużym minusem. Powiem szczerze, że czytając opis tej odżywki miałam duże nadzieje, jednak po jej użyciu stwierdzam, że jest ona przeciętna. Myślałam, że po użyciu szamponu, który wysusza włosy, ta odżywka uratuje sytuację i włosy będą miękkie i jedwabiste, jednak jest bez szału.

Odżywka Miracle Moist Conditioner

Wydaje mi się, że jest dużo przyjemniejsza dla moich włosów niż poprzedniczka. Mam wrażenie, że lepiej nawilża włosy i nadaje im ładny blask. Włosy lepiej się układają, a nawet naturalnie wywijają, co w moim przypadku jest odznaką, że są nawilżone. I posiada normalnie opakowanie z dozownikiem typu "klik" :) Ogólnie jestem zadowolona z tej odżywki.

Spray Aussie Miracle Recharge Moistrue

To jest najlepszy produkt z całej serii! Bardzo fajna mgiełka do odświeżenia włosów. Na lato spisuje się idealnie, a plusem jest to, że można jej używać bez spłukiwania. Posiada atomizer, którym spryskujemy nasze włosy. Trzeba uważać, bo jest naprawdę mocny, tzn. spora ilość potrafi się "wypsikać" i ma dość duży zasięg. Ja już nieraz nie tylko włosy "popsikałam" ;) Fajne jest również, to, że nie obciąża włosów i nie przetłuszcza ich. Zdecydowanie bardzo lubię tą mgiełkę.


Ogólnie jestem zadowolona z produktów, może nie wywołały u mnie efektu "wow", ale bardzo miło mi się je testowało :)

Jeszcze raz bardzo dziękuję trnd.pl za możliwość udziału w akcji :)


Pozdrawiam 
Angeliq

P.S. Jeżeli ktoś zna kosmetyki Aussie i chcę się podzielić opinią o nich to zapraszam do ankiety :)

12 komentarzy:

  1. Ja na razie jestem w używaniu odżywki i spay'u, podobają mi się produkty, ale też nie wywołują u mnie efektu "wow".. najmniej przypada mi do gustu właśnie spray, wydaje mi się być zbędny i nie bardzo wiem kiedy i w jakim celu go używać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się nim pryskam kiedy przypomnę sobie o nim :D

      Usuń
  2. Jeszcze nie znam, ale mam miniaturki i będę testować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że warto przetestować i sprawdzić czy nam odpowiadają czy nie ;)

      Usuń
  3. Ja nie jestem wielką fanką tych kosmetyków. Jak dla mnie nie są jakieś wyjątkowe, ale wiem, że wielu osobom służą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam ale w Rossie chyba kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam mozliwosci testowania tych produktów, ale uwazam , że to dobra firma i na pewno u mnie dobrze by sie sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam jeszcze ich, ale jestem ciekawa jakby się spisały na moich włosach. Już wiele razy planowała je kupić, ale jakoś tak zawsze wychodziło, że się nie udawało :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak widziałaś u mnie szampon był wielką tragedią, ma SLS i SLES, więc nic dziwnego, że strasznie wysusza. Odżywka faktycznie ma tragiczne dozowanie, dobrze, że nie wycieka.
    U mnie odżywka nadała fajnego blasku, ale to tyle.
    Oba opakowania wymyłam i sobie zostawiłam, przydadzą się w podróż :D

    I jeszcze raz dziękuję, że mogłam przetestować te produkty, przynajmniej teraz wiem, że jednak nie są dla mnie :)

    Ostatnio widziałam te miniaturki w Rossmannie gdyby kogoś ciekawiło, za 75ml / ok 12zł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dalej stosuję szampon tylko dlatego, że po nim przestały mi się tak rozdwajać włosy, a z nadmiernym wysuszeniem radzę sobie używając odzywek, masek i ampułek z olejkiem arganowym :)
      to spora cena jak na miniaturki...

      Usuń
  8. po recenzjach widzę, że każdy ma odrębne zdanie i jestem zmieszana co do tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jak zostawisz jakiś komentarz :)
Zachęcam do obserwowania :)