Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bump Eraiser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bump Eraiser. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 stycznia 2015

Nowości w mojej kosmetyczce

Hej!

Mam nadzieję, że jeszcze nie jest za późno, aby życzyć Wam Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku! :)

Przychodzę dzisiaj z postem, w którym pokażę co dobrego udało mi się zakupić, bądź otrzymać pod choinkę :) Jako, że są to nowości z grudnia, to po krótce opiszę, co przypadło mi do gustu, a co niestety nie :P

Zacznę od prezentów, które dostałam pod choinkę.


Olejek do twarzy z Bielendy do cery tłustej i mieszanej - używam od kliku dni, ale już mogę powiedzieć, że ograniczył moje świecenie się twarzy, co zdecydowanie będzie zasługiwać na dużego plusa, o ile dalej będzie się tak dobrze spisywać.
Podkład do twarzy Perfecta Mat Make Up -musiałam zakupić dwa, ponieważ zakupiony numer 03, był dla mnie za jasny i teraz posiadam numer 04, czy najciemniejszy z możliwych.
Zestaw Loreal - chodził za mną odkąd zobaczyłam go w sklepach :P Jestem mega zadowolona z tej maskary do rzęs. Obecnie moja ulubiona :)
Zestaw Beyonce RISE- bardzo ładny zapach, zwłaszcza wyczuwalny w balsamie do ciała.


A to już nowości, które zakupiłam sobie w grudniu.
Spray prostujący włosy Marion - bez niego ani rusz! Odkąd zafarbowałam włosy, to kompletnie nie mogę ich rozczesać i dzięki niemu jest to o wiele prostsza sprawa. Zresztą włosy też dłużej utrzymują się proste, co przy moich jest nielada osiągnięciem.
Balsam na wrastające włoski Bump Eraiser - odkąd depilator "zepsuł" mi nogi, to leczę się tym balsamem. Już powoli widzę efekty, nie jest jeszcze to co chciałabym zobaczyć, ale na pewno dużo mi pomógł. Teraz już mi nie wrastają, zostały mi jedynie okropne ślady.
Lakier do włosów Joanna - zaskoczył mnie ten lakier! I to pozytywnie. Nie skleja włosów, nie obciąża ich, jest wystarczająco mocny. Chyba najlepszy ze wszystkich dotychczasowych lakierów jakie używałam, a miałam okazję testować ich naprawdę sporo.
Garnier Neo - przypadł mi do gustu, moje pachy już nie są tak podrażnione jak były wcześniej i cały dzień utrzymuje je suche.
Pomadka Nivea Vitamin Shake - ta wersja zapachowa jest zdecydowanie kusząca :) a do tego przyzwoicie nawilża i daje lekki, naturalny połysk na ustach.
Antyperspirant Dove Invisible Dry - hmm, nie jestem nim zachwycona. Ubrudził mi moją ulubioną, czarną bokserkę białymi śladami, więc używam go tylko od czasu do czasu.
Podkład Rimmel Lasting Finish - nie polubiliśmy się... zostawia taką jakby lepką powłokę na twarzy i za bardzo świeci się, co w moim przypadku jest niekorzystne. Na plus jest to, że dobrze kryje i utrzymuje się długo. Polecałabym go raczej dla cer normalnych/suchych.

Pozdrawiam Was cieplutko, bo zima znowu wraca ;)
Angeliq