Pokazywanie postów oznaczonych etykietą whipped creme. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą whipped creme. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 maja 2014

Misz masz

Hejka!

Będzie dzisiaj trochę chaotycznie. Mam nadzieję, że nie przestraszycie się i dotrawiacie do końca tej notki :) A będzie tak dlatego, że chcę Wam pokazać kilka różnych rzeczy.
Pogoda jest piękna i jakoś tak nie zachęca do pisania pracy magisterskiej. Ale na to żeby napisać dla Was notkę to jak najbardziej :D

Po pierwsze chciałam sprostować ostatni wpis w którym pisałam o moim ulubionym podkładzie Whipped Creme Max Factor. Otóż nie mam tak ciemnej karnacji jak myślałyście po tej recenzji ;)

Postarałam się o fotki przed i po nałożeniu podkładu :)
A tak wyglądam zupełnie sauté:

Mam nadzieję, że się nie wystraszyłyście ;) Jak widać moja twarz nie jest idealna, mam tam jakieś małe zmiany, ale głównie zależy mi na likwidacji świecenia się.
A tak wyglądam po nałożeniu wspomnianego podkładu, kolor 75 GOLDEN:
Zdjęcia były robione w naturalnym świetle i jak widać podkład ładnie wtopił się w skórę i troszkę zakrył co nie co. Nie lubię nakładać na siebie dużo "tapety", bo wydaje mi się, że przy mojej mieszanej cerze wszystko zacznie brzydko spływać.
A tak wyglądał w słoiczku:

 A teraz kilka produktów, które ostatnio zakupiłam:
  • Krem bionawilżający do cery tłustej i mieszanej biała herbata Ziaja
Skusiła mnie jego cena w Auchan - 6,44 zł :) Jak na razie mam jedno "ale" co do niego, pewnie pokuszę się na recenzję jak go dłużej poużywam.
  • Lokówko-suszarka 4w1 Biedronka - 29,99 zł

  • Zestaw Marion Biedronka - 6,89 zł

Miałyście któryś z tych produktów?
Zwłaszcza interesuje mnie firma Marion :)

Pozdrawiam
Angeliq

środa, 21 maja 2014

Jaki jest mój ulubiony podład do twarzy?

Hej!

Od 5 dni nie pojawiała się u mnie żadna nowa notka, a to ze względu na to, że praca magisterska niestety sama się nie napisze ;)
A szkoda :D

Przejdę od razu do rzeczy.
Tak jak w tytule - no właśnie jaki podkład chwilowo skradł moje serce?

Odpowiedź jest dla mnie prosta, bo nikt inny jak: 
 Whipped Creme Foundation Max Factor :)


Co pisze producent?

Najnowszy podkład od Max Factor Whipped Creme dzięki nawilżającej formule i konsystencji bitej śmietany, nie wysusza i nadaje skórze piękne, półmatowe wykończenie.W przeciwieństwie do innych podkładów o konsystencji musu, Whipped Creme idealnie się rozprowadza, pozostawia skórę jedwabiście gładką i podkreśla jej naturalny blask. Podkład zawiera silikonowe cząsteczki, które delikatnie matują skórę poprzez rozpraszanie światła padającego na twarz. Nawilżająca formuła zawiera wodę i glicerynę, które chronią skórę przed wysuszaniem. Dzięki nim skóra wygląda zawsze świeżo. Matujące cząsteczki nawilżający koktajl glicerynowy sprawiają, że skóra jest półmatowa, ale nie przygaszona.

Skład: Cyclopentasiloxane, Aqua, Glycerin, Mica, Dimethicone, Crosspolymer, Dimethicone, PEG-10 Dimethicone Crosspolymer, PEG/PPG-18/18 Dimethicone, Methicone, Disodium EDTA, Benzyl Alcohol, Hydrogen Dimethicone, Ethylparaben, Propylparaben, Methylparaben, +/-[CI77891, CI 77492, CI 77491, CI 77499]

Opakowanie




Podkład zamknięty jest w szklanym pojemniczku z otwieraną plastikową zakrętką. Jest to fajne rozwiązanie ponieważ można wydobyć całość podkładu. Opakowanie wygląda na solidne łącznie z zakrętką, którą raczej ciężko złamać przy codziennym użytkowaniu. Etykietka na wieczku jest papierowa, ale nie zauważyłam do tej pory żeby się ścierała lub odklejała.


Konsystencja


Mam nadzieję, że to widać na zdjęciu, że faktycznie jest to podkład w formie musu. Konsystencja jest kremowa, przyjemnie rozprowadza się ją na twarzy. Nie trzeba się spieszyć z rozprowadzeniem go na twarzy, a po aplikacji skóra jest aksamitna, matowa, ale nie jest to płaski mat, bo skóra wygląda świeżo.

Moja opinia

Pewnie większość z Was zna ten podkład z próbek, które można było spotkać w gazecie :) I ja tak samo :D Gdyby nie ta próbka pewnie bym się na niego nie skusiła. Po pierwszej aplikacji okazało się, że moja lubiąca się świecić twarz (przypomnę, że mam skórę mieszaną) wygląda naprawdę dobrze. Podkład spisuje się tak dobrze aż do ok. 8 godz.! Co dla mnie jest wielkim sukcesem ponieważ do tej pory nie znalazłam żadnego innego podkładu, po którym nie świeciłabym się raptem po 3-4 godzinach. Jak pisałam wcześniej ten mat nie jest płaski, ale widać, że skóra jest zmatowiona i wygląda świeżo. Dla lepszego efektu zawsze można użyć pudru matującego :)
Ja posiadam odcień 75 Golden chyba najciemniejszy jaki jest dostępny ponieważ moja twarz nie należy do typowych bladziochów :) 55 Beige, który był jako próbka, był dla mnie o wiele za jasny. Ale pewnie niektóre z Was ucieszą się tym faktem.
Niestety znalazłam dwa minusiki. Po pierwsze ma słabe krycie i te z Was które posiadają cerę problemową niestety będę musiały użyć korektora. Mi to wprawdzie nie przeszkadza bardzo, bo akurat leczę się antybiotykiem i jakiś większych niespodzianek nie mam, jedynie mam straszny problem ze świeceniem :( Ale fakt faktem jest, że mógłby trochę bardziej ujednolicać cerę.
Aczkolwiek na to jestem w z stanie przymknąć oko ponieważ producent nam tego nie obiecuje :)
Reszta obietnic na szczęście jest spełniona ;)

Drugim minusikiem jest jego cena - ok. 50 zł przy tak małym wyborze kolorów i pojemności 18 ml.

Dostępność: Rossmann, Natura, Hebe i inne drogerie

Moja ocena:

4,5/5

A czemu napisałam, że chwilowo skradł moje serce?

Whipped Creme jest bardzo dobrym podkładem dla mnie, ale cały czas szukam tego idealnego ;)

Pozdatwiam
Angeliq