Postanowiłam pokazać Wam moje pierwsze denko sierpniowe. Nie jest ono duże, ale zawsze trzeba od czegoś zacząć :) Z przyzwyczajenie kilka rzeczy tafiło do kosza tuż po użyciu, takie jak Szampon Aussie Miracle Moist, pasta do zębów Colgate, pudełko po tamponach biedronkowych czy płatkach kosmetycznych... i pewnie jeszcze coś by się znalazło o czym nie pamiętam ;)
Zaczynając od lewej strony:
~ Tonik matujący Ogórek i Limonka, cera mieszana i tłusta Bielenda - całkiem przyzwoity, aczkolwiek jakiś specjalnych właściwości matujących nie zauważyłam i zawiera nie lubiany przez nas PEG-40 - Nie kupię ponownie
~ Żel pod prysznic Kusząca Gruszka Lirene - bardzo fajny, wydajny żel. Zapach gruszki z początku powalił mnie na kolana, jednak z czasem zaczął mi się troskę nudzić. Jeżeli miałabym go kupić to o innej nucie zapachowej - Nie wiem czy kupię ponownie
~ Suchy szampon do włosów Isana - wiem, że przez wiele z Was ulubiony suchy szampon, jednak u mnie kompletnie się nie sprawdza... włosy po nim wydają się jeszcze bardziej tłuste i zostawia widoczny biały proszek - Nie kupię ponownie
~ Płyn micelarny BeBeauty Biedronka - chyba dobrze wszystkim znany i lubiany produkt biedronkowy :) - Kupię ponownie
~ Tonik ogórkowy, cera normalna, tłusta, mieszana Ziaja - bez szału, ale przyzwoicie odświeżał twarz, bo o efekcie nawilżenia raczej nie można tutaj mówić - Nie kupię ponownie
~ Maskara Maybelline One by One Satin Black - co tu dużo mówić, moja ulubiona :) - Tak kupię ponownie
~ Krople do oczu HydroBalance Sterazolin - jestem osobą noszącą soczewki kontaktowe więc po całym dniu ich noszenia chętnie sięgam po jakieś krople nawilżające. A te sprawdziły się dobrze, przynosiły ulgę moim zmęczonym oczom. Polecam - Tak kupię ponownie
I udało mi się też zużyć kilka próbek
~ Krem na dzień i na noc do skóry bardzo suchej, podrażnionej Ziaja - akurat ten krem stosowałam jako balasam na moje nóżki i w tej roli całkiem dobrze się nadawal ;)
~ Krem oczyszczanie liście manuka Ziaja - całkiem przypadł mi do gustu, nawet radzi sobie ze świeceniem mojej twarzy. Teraz używam drugiej próbki i zastanawiam się czy nie kupić pełnowartościowego produktu.
~ Hydreane legere la Roche-Posay - w sumie odnośnie tej próbki ciężko mi się jakoś wypowiedzieć, bo efektów nie było widać.
~ Hyseac Mat' Uriage - ten krem niestety nie sprawdził się, wcale nie matował mojej twarzy...
~ Kuracja antybakteryjna krem redukujący trądzik Ziaja - używałam go an noc i dobrze nawilżał, jednak nie zauwazyłam, żadnej redukcji trądziku i sądze, że jest za słaby na taką redukcję
~ Normaderm Vichy - nie podobał mi się alkohol w składzie, używam go punktowo na powstałe krosty jednak nie widziałam poprawy.
~ Revitacell Stem Cells Bust Serum - efektów po tak małej próbce raczej nie było, ale sądzę, że po pełnowartościowym produkcie można spodziewać się czegoś pozytywnego.
Miałyście któryś z tych kosmetyków? :)
Pozdrawiam
Angeliq