Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dream catcher. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dream catcher. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 marca 2015

#dreamcacher

Hej wszystkim!

Czasem nachodzi mnie wena twórcza i tworzę różne rzeczy. Coś kleje, przyklejam, szyję, doklejam, plotę i dobieram. A czasem, gdy coś zobaczę, koniecznie muszę sama spróbować to zrobić. Nie inaczej było w tym przypadku :) Od dawna chodziło za mną, żeby spróbować zrobić sobie własny łapacz snów.

A co to takiego w ogóle jest łapacz snów?

Łapacz snów (dreamcacher) - dawniej amulet niektórych plemion Indian z Ameryki Północnej. Łapacze snów zwykle wieszane były nad posłaniem lub przy wejściu do domostwa indiańskiego. Według wierzeń niektórych plemion Indian Ameryki Północnej (m.in. Kri, Odżibwejowie) sny nawiedzające śpiących w domu musiały przejść przez amulet. Gęsta sieć miała przepuszczać jedynie dobre sny, a zatrzymywać nocne mary, które ginęły wraz z pierwszymi promieniami słońca. Taki sen miał łapać się w sieć i spływać po piórach.

 I tak tym sposobem, gdy nie ma mnie w blogosferze, "wyżywam się artystycznie" :D Chciałam Wam już wcześniej je pokazać, ale niestety jak zwykle mój aparat zawodzi. Starałam się, aby zdjęcia wyszły sensownie i oddały ich urok. Póki co, to są moje pierwsze dzieła i już jedno na pewno poleci do mojej przyjaciółki :) Mam jeszcze na nie parę pomysłów, zwłaszcza związanych z ich kolorystyką. W sumie można powiedzieć, że to są mini dreamcachery, ot taki mały dodatek do wnętrza domu/pokoju.



Co myślicie o moich dreamcacher'ach? :)

Pozdrawiam
Angeliq

środa, 13 sierpnia 2014

Powrót do klasyki

Hej wszystkim!

Czemu taki tytuł?

Otóż przez kilka dni zastanawiałam się jaki kupić sobie tusz do rzęs. Obecnie na rynku pojawia się mnóstwo nowości, a producenci prześcigają się w tworzeniu nowych formuł/szczoteczek wydłużających i podkręcających rzęsy do nieba.
Ale coś mnie tknęło i nie skusiłam się na żadną oferowaną nowość chociaż bardzo mnie kusił tusz do rzęs L'oreal False Lash Wings. 

A skusiłam się na?

No właśnie w moje łapki wpadł sądzę, że dobrze znany większości dziewczyn klasyk z Max Factor.

A mowa o Max Factor 2000 calorie Dramatic Look :)


Maskarę zamówiłam na allegro i gratis dostałam czerwoną kredkę do ust.
Nie będę rozpisywać się nad nią ponieważ widziałam już wiele jej recenzji zatem wstawię tylko zdjęcie jaki efekt tworzy na moich rzęsach.
Przypomnę tylko, że ten tusz posiada klasyczną szczoteczkę, nie silikonową, do której muszę się przyzwyczaić :)
Obecnie widziałam go na promocji w Rossmannie za 21,99 zł.


I dodatkowo powiem Wam, że jestem stara :D
Wczoraj, czyli 12 sierpnia skończyłam 25 latek.... matkoo jak ten czas leci ;)

I takie migawki ze wczoraj, róże, szampan i dream catcher ;)



Pozdrawiam
Angeliq