Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziaja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziaja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 grudnia 2014

Przedświąteczne porządki, czyli Denko #2

Hejo!

Tak jak tytuł sugeruje dzisiaj robię generalne porządki, dlatego stwierdziłam, że napiszę post denkowy :) Mam klika zużytych rzeczy, które czekają w kolejce do kosza. 
Powiem Wam, że jest to moje dopiero drugie denko, ale poważnie zastanawiam się nad kolejnymi, z jednej bardzo prostej przyczyny - nie mam gdzie tego trzymać.... Cierpię na chroniczny brak miejsca w moim małym pokoiku :P


Zaczynając od prawej:
  1. Tabletki 4AKNE - nie działają kompletnie, nie zauważyłam żadnej różnicy, gdy jes stosowałam. Moja skóra była taka sama przed jak i po ich zażywaniu - Nie kupię ponownie
  2. Balsam do ust Floslek Lip Care - o nim pisałam tutaj - klik! -Nie kupię ponownie
  3. Płyn micelarny Mixa - recenzja tutaj - klik! - Nie wiem, czy kupię ponownie
  4. Tusz do rzęs Lovely Curling Pump Up - lubię ten tusz, ale bez przesadnego efektu wow - Nie wiem czy kupię ponownie
  5. Maskara Maybelline Rocket Volum' Express - po jej wykończeniu mam mieszane uczucia, niby dobra, ale bez szału i jak to z maskarami Maybelline bywa, szybko wysycha i już nie tworzy takiego fajnego efektu, ja na początku. Pisałam o niej recenzję tutaj - klik! - Nie wiem, czy kupię ponownie
  6. Pomadka Regenerum - przereklamowana jak dla mnie, recenzja tutaj - klik! - Nie kupię ponownie
  7. Próbka balsamu do ciała dla dzieci Johnsons&Johnsons - bardzo fajnie nawilżający balsam, o super zapachu, mam ochotę zakupić go jako pełnowartościowy produkt - Kupię ponownie
  8. Perfumy Bi-es Experience the Magic - bardzo ładne perfumy, faktycznie mają taki magiczny zapach, bardzo przypały mi do gustu - recenzja tutaj - klik! - Kupię ponowie
  9. Płyn do soczewek Zero Seven - bardzo dobry i tani płyn, skutecznie oczyszcza soczewki po całym dniu noszenia - Kupię ponownie
  10. Balsam do ciała HEMA Almond- tego produktu pewnie większość z Was nie zna, ponieważ przywiozłam go z Holandii. Zapłaciłam za niego jakieś 2-3 euro i naprawdę był super nawilżający i pięknie pachniał migdałami - Kupię ponownie, jak tylko będę mieć taką okazję 
  11. Suchy szampon Batiste - zdecydowany ulubieniec. Obecnie mam wersję Fresh i obie polubiłam - Kupię ponownie
  12. Lakier do włosów Syoss Volume Lift - przyzwoity, ale raczej nie powiedziałabym, że dodający objętości wręcz nawet przeciwnie - Nie wiem, czy kupię ponownie
  13. Żel antybakteryjny do mycia twarzy Ziaja Nuno - bardzo dobry żel, dobrze oczyszcza twarz, myłam się nim przez długi okres czasu i robił swoje. A do tego jest bardzo wydajny i w niskiej cenie - Kupię ponownie
  14. Maszynki do golenia Gillette Blue II - moje ulubione, tutaj akurat w męskiej wersji, bo od damskiej różnią się tylko kolorem i ceną (męskie przeważnie są tańsze :P) - Kupię ponownie
 Miałyście któryś z tych kosmetyków/produktów? :)

Pozdrawiam
Angeliq

wtorek, 5 sierpnia 2014

Wszyscy mają manuka... mam i ja!

Hej!

Jak ten czas szybko leci :) Lipiec jakoś strasznie szybko mi przeleciał i proszę mamy już sierpień ;) Oby do września, bo ten miesiąc zapowiada się aż nadto ciekawie :P

Przeglądając ostatnio blogi trafiłam na ciekawą nowość Ziaji. A chodzi mianowicie o całą serię kosmetyków do pielęgnacji skóry normalnej, tłustej i mieszanej z liśćmi manuka 
Pomyślałam sobie.. no idealna dla mnie! 



Od razu podreptałam do sklepu firmowego Ziaji i trafiłam na promocję 1 produkt gratis. Tym sposobem trafiła do mnie pasta do głębokiego oczyszczenia twarzy przeciw zaskórnikom oraz krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc.

Jak widać dostałam też mnóstwo próbek :)
Pani sprzedawczyni w sklepie zachęcała mnie też do spróbowania kremu matującego 25+. Jednak wówczas nie skusiłam się, bo chciałam najpierw przeczytać sobie opinie o nim. 
I co mnie zaskoczyło? Były zachęcająco pozytywne!

Nie wiele myśląc znowu podreptałam do sklepu i zakupiłam wspomniane cudo jak i trafiły w moje ręce 2 maseczki oraz żel z peelingiem oczyszczający pory na dzień/noc.
I znowu dostałam mnóstwo próbek!

Nie ukrywam, że z tą serią wiąże spore nadzieje, gdyż moja twarz niestety teraz jest bardzo kapryśna :/
Chyba przez te wysokie temperatury na moim czole pojawiła się kaszka, której nie mogę się pozbyć.
Aby wspomóc działanie Ziaji kupiłam dodatkowo w aptece suplement diety 4AKNE.

Chwilowo leczę się na własną rękę z racji tego, ze mój antybiotyk niestety przestał tak dobrze działać jak kiedyś i czekam na wizytę u dermatologa.
Zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie :)

A jak Wy oceniacie działanie Ziaji manuka? :)

Pozdrawiam
Angeliq

wtorek, 22 lipca 2014

Moje małe wielkie zakupy

Cześć wszystkim!

Jak zauważyłyście nie bywam tu za często, ale jakoś przez te wakacje nie mam kiedy. Musicie mi to wybaczyć ;)
Dzisiaj przychodzę do Was z kilkoma rzeczami jakie udało mi się upolować w sh. Właściwie nie z kilkoma, a z dwiema :)

Wprawdzie nie jest to typowy sh, bo ceny są naprawdę wysokie w porównaniu do innych sklepów tego typu. Te rzeczy udało mi się kupić na tzw. "wycenie".

Na pierwszy ogień idą, nowiutkie dżinsy firmy Toxik3 (nie wiem co to za firma :D). Musiałam je wziąć, bo idealnie na mnie leżały i są to ewidentnie nowe rurki :)


Zapłaciłam za nie 26 zł, ale i tak wydaje mi się, że się opłacało. Lato w tym roku nie bardzo nas rozpieszcza więc takie dżinsy będą w sam raz do chodzenia :)

I moja perełka :D
Jak ją zobaczyłam to musiałam koniecznie kupić!


Mini spódniczka firmy Asos za całe 17 zł. Stan idealny :)

A tutaj drobne i niezbędne zakupy kosmetyczne z Rossmanna.


Skusiłam się na wychwalaną pomadkę nawilżającą firmy Alterra. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym od razu jej nie wypróbowała ;D I jestem pozytywnie zaskoczona jej działaniem. Naprawdę fajnie nawilża usta i ten efekt utrzymuje się znacznie dłużej niż w przypadku Regenerum, o którym pisałam we wcześniejszej notce.
Z czystej ciekawości kupiłam też tonik Lirene nawilżająco-oczyszczający. Pomimo tego, że nie jest przeznaczony konkretnie do mojego typu cery to postanowiłam zaryzykować. Skusił mnie jego skład, a mianowicie to, że posiada wyciąg z aloesu, ekstrakty z ogórka i lipy. Firmę Lirene lubię więc mam nadzieję, że tonik mnie nie zawiedzie :)
I  na koniec Ziaja Bloker, który jest nieodzownym elementem w mojej kosmetyczce. Zastąpił mi jego droższego kolegę - Etiaxil'a.

Lubię czytać takie notki, co kupiłyście, bo czasem coś można ciekawego podpatrzeć, dlatego u mnie często takie goszczą :)

Pozdrawiam
Angeliq

niedziela, 15 czerwca 2014

SHEFOOT i Ziajkowy bubelek

Cześć wszystkim!

Pozostając w temacie Ziajkowych bubelków postanowiłam, że nadmienię kilka słów o jeszcze jednym kremie z Ziaji.

Mowa o TinTin krem antybakteryjny cera trądzikowa i przetłuszczająca się


A czemu bubelek?

Napiszę krótko, bo nie ma się co nad nim za bardzo rozwodzić. Krem ma przyjemną konsystencję, jest barwy przezroczysto- mlecznej, ma również przystępny "kremowy" zapach. Łatwo rozprowadza się na twarzy. I na tym chyba kończą się jego zalety.
Krem niby jest przeznaczony do cery trądzikowej i przetłuszczającej się i ma za zadanie redukować nadmiar łoju wytwarzanwgo na skórze.

A co robi?

Dosłownie po 15 min od nałożenia kremu, moja twarz świeci się jak nie powiem co :P Efekt jaki daje nam ten krem jest zupełnie odwrotny do zamierzonego. Wydaje się jakby właśnie miał za zadanie wydobyć z naszej buzi jak najwięcej łoju, dosłownie wszystko spływa prawie, że kaskadami z twarzy :/ A co ciekawe jest beztłuszczowy i ma regulować pracę gruczołów łojowych, a do tego zapobiegać zmianom trądzikowym, nawilżać naskórek i łagodzić podrażnienia. Tyle obietnic producenta, a tu takie rozczarowanie...

Zdecydowanie jestem na nie!

A teraz coś z przyjemniejszych rzeczy ;)

W poniedziałek dostałam miłego maila informującego o tym, że mogę przetestować produkty marki SHEFOOT. Bardzo się ucieszyłam, bo są to produkty do stóp, a ja właśnie myślałam o takim zakupie :) Firma dopiero niedawno weszła na rynek dlatego tym bardziej się ciesze, że mogę je przetestować. Co ciekawe paczuszka szła z Krakowa, czyli jednak ten świat jest mały ;)


W paczuszce krył się:
  • Krem odżywczy + shea do paznokci i suchej skóry,
  • Peeling naturalny do stóp,
  • 3 próbeczki kremu odżywczego,
  • Ulotka z 4 krokami W Stronę Szczęśliwych Stóp.
Jak moja mama zauważyła, że są to produkty do stóp to od razu zarzekła się, że bierze sobie próbeczki :D Nie dziwię się, bo produkty wyglądają zachęcająco. Podoba mi się ich szata graficzna, jest prosta i przejrzysta.
Także z miłą chęcią zaczynam je testować :)

http://www.shefoot.pl/

Pozdrawiam
Angeliq

wtorek, 10 czerwca 2014

Ziajowe maziajki

Hej wszystkim!

Za oknem piękna pogoda, dzisiaj taki upał, że szok. Aż ja chociaż jestem ciepłolubna uciekałam do domu, a miałam wspaniały plan się poopalać :) Ale stwierdziłam, że pół godzinny spacerek po słońcu każdego dnia na pewno da jakieś rezultaty.

Jako, że jednak uciekłam przed słońcem to zabrałam się do napisania dla Was notki. Niektóre z Was były ciekawa Ziajowego kremu do twarzy więc dzisiaj po ok. 2 tygodniach testowania będzie recenzja.

A mowa o Bionawilżającym kremie do cery tłustej i mieszanej biała herbata





Co pisze producent?

Działanie: Intensywnie nawilża skórę i reguluje aktywność gruczołów łojowych. Zmniejsza nadmierne złuszczanie się naskórka oraz skutecznie łagodzi podrażnienia. Stanowi doskonały podkład pod makijaż.
Sposób użycia: Niewielką ilość kremu nanieść na skórę i delikatnie wklepać. 

Opakowanie

Mały, plastikowy słoiczek. Podoba mi się, ze względu na to, że jest proste, wszystko na nim widać, a napisy nie ścierają się.

Konsystencja

Typowo kremowa, delikatna, łatwo rozsmarowuje się na twarzy. Ma przyjemny, delikatny zapach białej herbaty. 

 Skład



Kilka słów ode mnie

 Po pierwszym użyciu bardzo go polubiłam, łatwo się rozsmarowywał na twarzy, dość szybko wchłaniał i wydawało się, że polubimy się na dłużej. Ja takie kremy traktuję jako bazę pod makijaż, zresztą sam producent nas do tego zachęca. Ale niestety od razu mówiłam Wam, że mam do niego jedno "ale". Jeżeli używamy podkładu w musie tak jak ja (dla przypomnienia używam Max Factor Whipped Creme), to niestety strasznie się roluje na twarzy :/ W przypadku podkładów bardziej "lejących" to zjawisko występuje w minimalnym stopniu bądź wcale, pewnie w zależności od podkładu jaki używamy. Okej, to jeszcze mogłabym przeżyć lecz pojawiło się kolejne "ale", które niestety skreśla go na całej linii... Zastanawiałam się jakieś parę dni temu czemu moja skóra jest wyjątkowo kapryśna w tym miesiącu, wiadomo kobiecie dolegliwości, ale już dawno nie miałam tak brzydkiej twarzy. No i odpowiedź kryje się w tym kremie. A czemu? Bo niestety zapchał mnie, na mojej twarzy pojawiło się wiele podskórników, których dawno już nie miałam... Jeżeli dobrze przyjrzycie się jego składzie to na trzecim miejscu znajduje się parafina, która pewnie jest całym sprawcą zamieszania.
Szkoda, bo zapowiadał się całkiem nieźle. Ja ze swojej strony nie polecam go. No chyba, że komuś nie przeszkadza parafina w składzie i jego twarz nie reaguje zatkaniem porów tak ja moja.

Powróciłam do mojego sprawdzonego kremu, też z Ziaji, którego używam chyba już od 2 lat :)

Krem antybakteryjny z serii Nuno, jak widzicie za oszałamiającą cenę 8,40 zł. Jako baza pod makijaż sprawdza się najlepiej :)

A dzisiaj jeszcze listonosz przyniósł mi próbki biodermokosmetyków od firmy Revitacell, które otrzymałam za wypełnienie ankiety :) 
  • Peeling i regenerująca maseczka do twarzy
  • Peeling i serum do biustu i dekoltu
  • Krem peelingujący do twarzy z mango
  • Krem regenerujący do twarzy dla mężczyzn
Bardzo się cieszę i na pewno wszystko wypróbuję, no oprócz oczywiście tego kremu dla mężczyzn :D

Pozdrawiam
Angeliq

niedziela, 25 maja 2014

Misz masz

Hejka!

Będzie dzisiaj trochę chaotycznie. Mam nadzieję, że nie przestraszycie się i dotrawiacie do końca tej notki :) A będzie tak dlatego, że chcę Wam pokazać kilka różnych rzeczy.
Pogoda jest piękna i jakoś tak nie zachęca do pisania pracy magisterskiej. Ale na to żeby napisać dla Was notkę to jak najbardziej :D

Po pierwsze chciałam sprostować ostatni wpis w którym pisałam o moim ulubionym podkładzie Whipped Creme Max Factor. Otóż nie mam tak ciemnej karnacji jak myślałyście po tej recenzji ;)

Postarałam się o fotki przed i po nałożeniu podkładu :)
A tak wyglądam zupełnie sauté:

Mam nadzieję, że się nie wystraszyłyście ;) Jak widać moja twarz nie jest idealna, mam tam jakieś małe zmiany, ale głównie zależy mi na likwidacji świecenia się.
A tak wyglądam po nałożeniu wspomnianego podkładu, kolor 75 GOLDEN:
Zdjęcia były robione w naturalnym świetle i jak widać podkład ładnie wtopił się w skórę i troszkę zakrył co nie co. Nie lubię nakładać na siebie dużo "tapety", bo wydaje mi się, że przy mojej mieszanej cerze wszystko zacznie brzydko spływać.
A tak wyglądał w słoiczku:

 A teraz kilka produktów, które ostatnio zakupiłam:
  • Krem bionawilżający do cery tłustej i mieszanej biała herbata Ziaja
Skusiła mnie jego cena w Auchan - 6,44 zł :) Jak na razie mam jedno "ale" co do niego, pewnie pokuszę się na recenzję jak go dłużej poużywam.
  • Lokówko-suszarka 4w1 Biedronka - 29,99 zł

  • Zestaw Marion Biedronka - 6,89 zł

Miałyście któryś z tych produktów?
Zwłaszcza interesuje mnie firma Marion :)

Pozdrawiam
Angeliq